Drewno jest jednym z najpopularniejszych materiałów wykorzystywanych w różnych gałęziach przemysłu. Dzięki charakterystycznemu rysunkowi słojów i sęków wykonane z niego przedmioty zyskują charakter naturalny i elegancki. Dziś przyglądając się różnym branżom możemy zauważyć , że drewno stale zyskuje na popularności. Nie powinien więc dziwić nas również fakt, że również branża druku 3D dostrzegła potencjał tego surowca.

Filamenty imitujące drewno

Na rynku dostępnych jest wiele filamentów imitujących drewno, z których najpopularniejszymi i najchętniej kupowanymi są między innymi woodFill i Laywood produkowane przez firmę ColorFabb. Do czego się je wykorzystuje? Zazwyczaj tworzy się z nich części zamienne do różnych sprzętów wykonywanych pierwotnie z drewna lub materiału o imitującego drewno i o zbliżonych właściwościach, jak i elementy ozdobne. Nie można tu także zapomnieć o rzeźbach i wielu innych dziełach sztuki, drukowanych za pomocą kompozytów PLA z drewnem, który umożliwia uzyskanie unikatowego wyglądu końcowego przedmiotów.

Chociaż nie każdy słyszał wcześniej o filamentach imitujących drewno oraz druku 3D z ich wykorzystaniem, tak naprawdę nie jest to obecnie żadna nowość. W tym miejscu należy też podkreślić kwestię podstawową, jaką są różnice w technologii druku. W przypadku filamentów takich jak woodFill i Laywood stosuje się drukowanie w technologii FDM. Natomiast w ostatnim czasie na rynek weszło nowe, unikatowe zastosowanie drewna w technologii SLS.

Podstawowe właściwości filamentów i wydrukowanych z niego przedmiotów

Wydruki z filamentu w SLS charakteryzują się niskimi właściwości wytrzymałościowymi. I niestety w przypadku przedmiotów wydrukowanych z materiałów drewnopodobnych w technologii FDM jest podobnie. Aby przedmiot uległ zniszczeniu, wystarczy żeby upadł na twarde podłoże z wysokości jednego metra.

Decydując się na drukowanie z materiałów drewnopodobnych powinniśmy mieć na uwadze fakt, że ze względu na swoja budowę przepuszczają one ciecze. Nie nadaje się więc do produkcji naczyń, jak talerzyki czy kubeczki. No, chyba, że zamiast pić z takiego kubka, zamierzamy trzymać w nim na przykład przybory do pisania. Niestety producent wydruków z filamentu imitującego drewno, wykorzystujących technologię SLS nie zdradza dokładnego składu tego materiału.

Efekt końcowy jest mimo wszystko bardzo pozytywny. Przedmioty doskonale imitują drewno, zarówno pod względem koloru, faktury, jak i nawet zapachu. Jeśli chodzi o powierzchnię wydruków, zarówno w przypadku FDM, jak i SLS jest ona chropowata, gdyż zawiera pył drzewny. Można ją natomiast dobrze wygładzić, na przykład papierem ściernym. Podczas drukowania materiał dobrze się topi, a przez brak skurczu dobrze trzyma się stołu. Podstawową wadą może być natomiast mniejsza dokładność w odwzorowywaniu szczegółów. Na szczęście wydrukowane z filamentów przedmioty nadają się do końcowej obróbki, co oznacza, że niektóre defekty można łatwo poprawić.

Szybka ewolucja technologii

Obecnie można zaobserwować, że rynek materiałów dla wszelkich technologii dynamicznie ewoluuje i rośnie, co oznacza, że wszelkie informacje podawane jako najświeższe, bardzo szybko się dezaktualizują. Obecnie korzystanie z filamentu imitującego drewno do wydruków w technologii SLS może wydawać się wielu użytkownikom zadaniem dość trudnym i uciążliwym. Ktoś może mieć także wątpliwości, czy jest to w ogóle potrzebne. Jednak gdy porównujemy jakość wydruków wykonanych w technologiach FDM i SLS z podobnych materiałów, możemy dostrzec różnice gołym okiem. SLS jako technologia nowsza i dająca lepszą jakość wiąże się także z większymi kosztami. Aby móc z niej korzystać, trzeba zakupić wysokobudżetową drukarkę, na co nie każdy amator druku 3D może sobie pozwolić. Sama branża natomiast otrzymuje w ten sposób kolejna ciekawą propozycję, która ma duże szanse zyskać sobie duże grono sympatyków. I z pewnością wkrótce się rozwinie oraz zostanie dodatkowo ulepszona.

Więcej o druku 3D znajdzie się na http://domlab.pl